piątek, 4 listopada 2016

Naszyjnik kanzashi w nowej odsłonie

Witajcie, witajcie :)
Baaaaaaardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze :)
Dzisiaj przychodzę do Was z naszyjnikiem kanzashi, tylko w nieco odmienionej formie. Przyznam się szczerze, że miałam do niego trochę podejść, raz, że nie wiedziałam jak mi to wyjdzie, a dwa, miałam ostatnio małe zlecenie, przy którym poparzyłam palce klejem na gorąco, coś mnie ten klej lubi :) i wszystkiego mi się odechciało. 
Naszyjniki robić uwielbiam i zawsze robiłam je w skromniejszej wersji, a tu masz naszło mnie na takie takie   bogactwo :)
                    zresztą sami zobaczcie i oceńcie koniecznie ;)






 

piątek, 28 października 2016

Kartka na 18 urodziny i...

Witajcie, witajcie,
Bardzo Wam dziękuję za komentarze pod ostatnim postem, dzięki nim nadal chce mi się tworzyć :)
Dziś chciałabym Wam przedstawić kartkę na 18 urodziny wykonaną na specjalne zamówienie. Kartka koniecznie musiała być w złocie z dodatkiem fioletu. Myślę, że udało mi się spełnić to życzenie :) Owa karteczka musiała mieć również element gitary, parę lat temu widziałam szablon do kartki na chomikuj, a że pamięć mnie ostatnio nie zawodzi, to mimo, że szablonu nie znalazłam to udało mi się go w miarę odtworzyć i tak powstała kartka :)


Kartka powyżej, a pod nią to moje i...
Jakiś czas temu usłyszałam o akcji oddawania włosów na peruki dla dzieciaczków po chemioterapii. Chodził ten temat za mną i chodził. Tak na marginesie to zawsze miałam raczej krótkie włosy, ale na 2 lata przed ślubem naszło mnie na zapuszczanie, no bo co zrobić z krótkimi włosami w dniu ślubu, jakieś takie miałam myślenie. No i tak dotrwałam do ślubu z długimi włosami i już z przyzwyczajenia długie zostały :) do czasu :) We wrześniu ni z tego ni z owego stwierdziłam, że włosy ścinam ( wtedy już o akcji wiedziałam ) i tak prawie 30 cm włosów poszło się czesać dla fundacji WeGirls, fundację bardzo łatwo znaleźć na facebooku, zresztą podaję link
https://www.facebook.com/FundacjaPrzyjazniWeGirls/?fref=ts
Po wysłaniu włosów, jakoś tak lepiej się poczułam, nie żałuję obcięcia, ponieważ mam to uczucie, że dzięki nim jakiś dzieciaczek będzie choć trochę szczęśliwszy. Ehhh przecież to tylko włosy dla mnie, a aż dla kogoś.
Zapraszam na stronę i może jakaś tu zaglądająca kobitka się zdecyduje, lub może jakiś pan też się zdecyduje, na zdjęciach widziałam, chłopczyka, który oddał włosy.
Akcja super zapraszam Was serdecznie.
Jeżeli chodzi o moje przed i po zapraszam na facebooka, jak ktoś nie wierzy ;)

środa, 12 października 2016

Drugie życie naszyjnika

Witajcie, witajcie
  Pogoda za oknem przepiękna, aż nie chce się w domu siedzieć :)     Mam nadzieję, że nie chorujecie w tym czasie, chociaż wirusy atakują z każdej strony ehhh nie jest lekko :)
Dzisiaj przychodzę do Was z naszyjnikiem, który dostał nowe życie :) historia jego powstawania jest taka, że kilka lat temu byłam na giełdzie minerałów w Warszawie i trafiłam na stoisko, gdzie pan miał mnóstwo szklanych koralików, korali luzem i co było najlepsze dostawało się pojemniczek i ładowało się do niego co się chciało i ile chciało, można było załadować po brzegi byle się nie wysypało i kosztowało to 5 zł :):):):):):):):):):):):):) skorzystałam z okazji i wtedy powstała myśl na naszyjnik, wtedy nie miałam żadnego pomysłu i zwyczajnie nawlekłam je na żyłkę tutaj nie wygląda zbyt urodziwie, ale jak się go założyło prezentował się całkiem nieźle :)



Ostatnio wpadł mi w ręce i stwierdziłam, że coś muszę z nim zrobić, oczywiście pożałowałam tego w momencie przecięcia żyłek, okazało się, że koralików jest tak dużo, że nie wiedziałam co z tym zrobić :) poszperałam w internecie i znalazłam biżuterię tzw. gronka i postanowiłam go wykonać właśnie w takiej technice, niestety nie posiadałam tych specjalnych szpilek, żeby nawlec każdy koralik i tak chodząc po domu i marudząc :) w oko wpadły mi zwykłe szpilki i tak naszyjnik powstał ze zwykłych szpilek :)
Oto efekt, ja uważam skromnie :) że wygląda dużo dużo lepiej :)




wtorek, 20 września 2016

Skrzynka na wino - quilling

Hejooooo,
Normalnie szaleję, chyba przez to zimno na dworze :) bo dodaję kolejnego posta w ciągu 2 dni :) Dzisiaj przedstawiam Wam kolejną skrzynkę na wino. Skrzynka troszkę bogatsza w ozdoby, w różowo zielonej barwie. Coś mam słabość do tego różu :) Polubiłam te skrzynki i może dlatego tak lekko je sobie robię :) Zrobiłam jeszcze dwie, ale to w innym poście :) muahahahaha ( evil laugh :):) )
A teraz znikam, dziękuję za każdy komentarz :)
Pozdrawiam







 

poniedziałek, 19 września 2016

Opaska, pokrowiec na telefon i psy :)

Witajcie, witajcie

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać opaskę i pokrowiec na telefon wykonany dla osoby, która uratowała psiaka od pewnej śmierci. Historia pieska jest taka, że osoba, która go wyrzuciła, biła go uszkadzając mu tym samym tylne nóżki, a teraz z racji wieku brakuje mu zębów i nie widzi zbyt dobrze. Piesek jest rasy chihuahua i jest przesłodki :) Zresztą właścicielka na niego dmucha i chucha :) w sumie sami zobaczcie jaki słodziak :)


Psiak jest niezwykle waleczny czytaj atakuje każdego psa, każdej wielkości, jest to pies którego najpierw widać, potem słychać i dostał odpowiednie do tego imię Rambo :) a jest mniejszy od kota :)
Jeżeli chodzi o mnie to jestem typową psiarą :) miałam w swoim życiu sporą ilość kotów, ale to psy zawsze były wyżej na podium :) U męża w rodzinnym domu jest kot, który jest tak towarzyski, że jak wyciągniesz do niego rękę i go zawołasz to pójdzie w Twoją stronę tylko po to, żeby zaraz Cię ominąć :) no cóż :)
U nas również trafiło się tak, że przygarnęliśmy psa od rodziny, która jak się później okazało, znęcała się nad psem. Mamy go już chyba 7 lat i jest bardzo towarzyski :) Niestety jest to pies rasy husky i nie toleruje żadnej zwierzyny na naszym podwórku, taka cicha woda :) Obrońca z niego żaden, ponieważ wszystkich przyjmuje z otwartymi łapami.

    

       
                                
       
Jak przystało na psy tej rasy, sierści jest co niemiara, nie jestem w stanie policzyć ile już toreb zostało wyczesanych. Na zdjęciu poniżej jest kupka sierści, może po paru pociągnięciach grzebienia



Sierść wytwarza takie ilości ciepła, że na poduszki byłoby jak znalazł :):):):):):):):)

Dobra dosyć wywodów :) Do brzegu :)
Takie oto rzeczy wykonałam dla Pani psiary :)






Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam Was serdecznie bajooooo :)






sobota, 3 września 2016

Skrzynka na wino - quilling

Witajcie,
Dziś chciałabym Wam przestawić coś nowego :) Ostatnio zawitała moda na ozdobne skrzynki na wino, zauważyłam, że coraz częściej wino pakowane jest w drewniane skrzyneczki głównie jako część prezentu ślubnego, które mogą zostać przekazane dalej, służyć za dekorację lub mogą stać się szkatułką na drobiazgi. Drewniane skrzyneczki widziałam zazwyczaj ozdobione techniką decoupage ( ta technika nie jest dla mnie :) i z zazdrością patrzę na te cudeńka :) ), a quillingu ani widu ani słychu, więc postanowiłam to wykorzystać :) Pierwsza skrzynka jak widzicie poniżej jest w kolorze bladego różu z zielenią dodałam serduszko, ponieważ była to skrzynka na ślub. Zrezygnowałam z bieli, ponieważ biel nie zawsze pasuje później do wnętrza, a brąz zawsze się jakoś wpasuje :) 
Dajcie proszę znać w komentarzu, czy ujdzie coś takiego :)
Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Was serdecznie :)









sobota, 27 sierpnia 2016

Kartka na imieniny :)

Witajcie, witajcie,

Lato do nas wróciło i czas ponarzekać, że jest za gorąco :) taka jestem maruda :) a tak poważnie, dziś chciałabym Wam przedstawić kartkę wykonaną na imieniny Anny :) czyli zrobiłam ją jakiś miesiąc temu, ale jestem zacofana :) Kartka tak naprawdę mogła być wykorzystana na inną okazję, ponieważ z zewnątrz nie dodałam napisu, a co :) taka karteczka mi wyszła :) zawsze do kartek wykonuję koperty i prawie zawsze zapominam zrobić im zdjęcie :/, ale ostatnio wykonywałam kartkę na 60 urodziny i tam już pamiętałam :)
Uciekam pooglądać co tam u Was. 
Dziękuję za każdy komentarz i pozdrawiam :)