środa, 12 października 2016

Drugie życie naszyjnika

Witajcie, witajcie
  Pogoda za oknem przepiękna, aż nie chce się w domu siedzieć :)     Mam nadzieję, że nie chorujecie w tym czasie, chociaż wirusy atakują z każdej strony ehhh nie jest lekko :)
Dzisiaj przychodzę do Was z naszyjnikiem, który dostał nowe życie :) historia jego powstawania jest taka, że kilka lat temu byłam na giełdzie minerałów w Warszawie i trafiłam na stoisko, gdzie pan miał mnóstwo szklanych koralików, korali luzem i co było najlepsze dostawało się pojemniczek i ładowało się do niego co się chciało i ile chciało, można było załadować po brzegi byle się nie wysypało i kosztowało to 5 zł :):):):):):):):):):):):):) skorzystałam z okazji i wtedy powstała myśl na naszyjnik, wtedy nie miałam żadnego pomysłu i zwyczajnie nawlekłam je na żyłkę tutaj nie wygląda zbyt urodziwie, ale jak się go założyło prezentował się całkiem nieźle :)



Ostatnio wpadł mi w ręce i stwierdziłam, że coś muszę z nim zrobić, oczywiście pożałowałam tego w momencie przecięcia żyłek, okazało się, że koralików jest tak dużo, że nie wiedziałam co z tym zrobić :) poszperałam w internecie i znalazłam biżuterię tzw. gronka i postanowiłam go wykonać właśnie w takiej technice, niestety nie posiadałam tych specjalnych szpilek, żeby nawlec każdy koralik i tak chodząc po domu i marudząc :) w oko wpadły mi zwykłe szpilki i tak naszyjnik powstał ze zwykłych szpilek :)
Oto efekt, ja uważam skromnie :) że wygląda dużo dużo lepiej :)




29 komentarzy:

  1. Łał! Teraz wygląda obłędnie :)
    Zwykłe szpilki? Nie wpadłabym na to. Mam nadzieję, że poobcinalas te ostre końce :P
    Gdzie ta przepiękna pogoda? U mnie od rana leje :((((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi końcami było trochę zabawy, ale zostały usunięte :) Pogoda u mnie w kratkę czyli raz pada a raz znowu pada :)i coraz więcej osób dookoła choruje :(

      Usuń
  2. Wow, wyobrażam sobie jaki jest ciężki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężki jest, ale nie przeszkadza mi to, ponieważ wszystkie naszyjniki, które robię dla siebie trochę ważą :)

      Usuń
  3. Jaki śliczny naszyjnik! Bardzo oryginalny! Podziwiam Cię za cierpliwość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwość się przydała :) Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ja uważam,że jest prześliczny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moooowa :)) wygląda o niebo lepiej :*
    zakupy na pojemniczki kapitalna rzecz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) jak tu było nie skorzystać :) Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  6. Moooowa :)) wygląda o niebo lepiej :*
    zakupy na pojemniczki kapitalna rzecz :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowity, jestem pod wrażeniem !!! Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wyszedł! Ale ile to pracy, nawlekania i układania! Przemiana imponująca! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny wyszedł! Ale ile to pracy, nawlekania i układania! Przemiana imponująca! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekny :)))) Pracy zapewne niesamowicie duuzo ,ale to chyba normalne :)) Piekne prace tworzysz :))) Dziekuje Ci za mile odwiedzinki u mnie :) I ja z checia do Ciebie zajze znowu :)) Pozdrawiam Cie cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) ja również chętnie do Ciebie zajrzę :)

      Usuń
  11. Wspaniale się prezentuje Twój przerobiony naszyjnik. Pogratulować cierpliwości! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zauroczyl mnie naszyjnik jest cudowny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń